Prywatnie, cichcem, do szuflady. Dla koneserów, na cudzą ścianę, pro publico bono. Bo ręka puszczona samopas się narowi. Bo nulla dies sine linea.

2015-10-26

Urnoboros czyli wybory

Byliście na wyborach? Poczęstowano was demokracją? Tą lazanią z kadencji? Wstrząśnięci? Wzdęci?

























Dyletanci, pozoranci, manipulatorzy. W dobrej wierze Sejm się tworzy. Może kraj się nam rozmnoży? Może sięgniem znów przestworzy?

























Najbardziej w wyborach podobają mi się długopisiki na sznureczkach i zielone, poliestrowe obrusiki. W jednym, osłoniętym parawanem dyskrecji stoisku dla głosujących ktoś na sznureczku przyczepił też zapalniczkę (ps. ja). W końcu rozrywka to dla pełnoletnich i pełnych poczucia humoru ;)

2015-10-01

Grzybobranie czyli śpiewający smok

W środku sezonu grzybowego czas obalić przekonanie, że smoki żywią się pieczonymi owcami, od czasu do czasu zagryzając zwęglonym pasterzem. Gdyż jak każdy mądry, nawet jeśli mityczny, zwierz, stawiają na sezonowe dary natury. Z blaszkami!
Tymczasem jak konsumenta po niektórych grzybkach trzepnie, to można potem zaśpiewać coś takiego [niebieski song z lektorem]  (Że nie wspomnę o pisaniu takich kawałków)




































Festiwal Grzyba odbywał się już kiedyś tutaj [klik]
 .........
A obecny tu smok, niechaj przypomnę,  pochodzi z antologii bajek blogerskich [klik]

2015-09-23

Kniaziówna samurajka. Halforigami mask.

Dziś kolejna maseczka, wyjątkowo upstrzona, co się dzisiaj zgrabniej mówi barokowo zasobna w ornamentykę. Dla równowagi twarz skromnie pobielona pudrem ołowiowym, a oczy sypnięte wapnem, jak to drzewniej w kosmetyce oraz branży torturowej bywało ("żeby być pięknym trzeba cierpieć").

Nasza dama, z urody nieco pośmiertna, miała być skrzyżowaniem Kniaziówny i Samurajki, ale jedzie też trochę Transformersem w wersji VIP (niezamierzone). Jak można zauważyć zęby mądrości wyrosły gdzie chciały, kaukaskie rysy natomiast zachowane w ponętnych kościach policzkowych.


















A teraz czas na naprawdę poważny maseczkowy format 70x100. Zejdzie mi pewnie do emerytury (zasobnej jedynie w harakiri)
ps. Zgifowanie w tempie pięciokrotnie szybszym daje znakomity efekt pod ścieżkę drum&basową, o czym mogę z całym przekonaniem zaświadczyć, choć nikogo nie mam zamiaru męczyć tą samurajską epilepsją .

2015-09-02

I love books

Ambitny czytelnik nigdy nie zalega z jedną książką, lecz z kilkoma lub kilkunastoma naraz.
(Jest to scenka w wersji retro, nowoczesna wersja obejmowała by jednego chłopca z jednym czytnikiem. Aczkolwiek zauważmy że paluszek bezwiednie klikający nie obumarł był ;)
Wszystkim, którzy wczoraj w białych bluzkach i koszulkach rozpoczęli szkolne obowiązki, życzymy wielu wciągających lektur.



Miejsce na mądry cytat o książkach i czytelnictwie (do uzupełnienia jak się na coś zdecyduję lub ktoś coś zaproponuje. Byle nie Paulo Koelo ani o tym, że książki są jak ogród noszony w kieszeni, bo to oklepane)


























ps. Ładnie się rusza? Nie przypomina ataku rozsierdzonego mrowiska? Hm.

ps.2. Przypominam że bardziej narkotyczna (choć nieruchawa) wersja żeńska pojawiła się tutaj [klik]

2015-08-24

Z notatnika rysownika

W dobie notorycznego klikania w tablety i ajfony ludzie dziwnie reagują na kogoś skrobiącego coś ołówkiem w notesiku.  Zwłaszcza widoczki, które w sekundę można pstryknąć telefonem i iść dalej.









































Reakcje są następujące: okraszona jednym, leniwym spojrzeniem obojętność, ukradkowe spojrzenia rzucane z bezpiecznej odległości poparte podejściem i zapytaniem co też tam i czy można zobaczyć oraz przyskoczenie i asertywne wrażenie głowy w notesik. To ostatnie zdarza się zwłaszcza wtedy, gdy obserwacje skupiamy na jednej osobie, np jakiejś krępej pani z wąsem w dworcowej poczekalni, która nerwowo nie wytrzymuje, wraża wąsik w notesik i wkrótce odkrywa że rysujemy nosorożca ;)
Najgorsza reakcja, to gdy ktoś spojrzy i pyta: po co? Po co to pani rysuje? Nie potrafię na to odpowiedzieć. Nosorożec natomiast twierdzi, że może to być nerwica natręctw.

2015-08-18

Lekki i przewiewny strój dla kobiet na lato podkreślający walory

Tyle się już w tym sezonie naoglądałam zderzaków nieumiejętnie wbitych w zbyt ciasne miseczki i półdupków wystających z półgaci, że doprawdy no, uważam że być może powinnyśmy przestać się krygować.

2015-08-07

Kolejka po lody

Na deptaku atak histerycznego sprintu w kierunku świeżej, na wpół rozmrożonej, dostawy rożków. 
Upały w takich miejscach robią z człowieka glukozowo-fruktozowe zombie...


Poprzednia scenka z fascynującego życia plażowiczów tu [klik]

2015-07-27

Zrób sobie składaną maseczkę

Maseczka typu Multicyklopka, jedna z kolekcji maseczek pół-origami, w wymiarze 2,5d.

Zaraz po narysowaniu (się) wymagała udrożnienia noska ;)


...

2015-07-07

Udrażnianie słoni metodą afrykańską

Nie tylko paniusie z krajów rozwiniętych cywilizacyjnie mają problemy z obstrukcją. Dotyczy to wszystkich ssaków na wszystkich kontynentach.
Tymczasem w Afryce...trwa produkcja słoniny.

I jeszcze ap(a/e)tyczny wonsz.















[Rysunek z serii "Notatki z podróży", w których przedstawiam czego się dowiedziałam podczas wyprawek i wędrówek do różnych krajów. Albowiem jak wiemy podróże kształcą.]

2015-07-04

Za co tu się wziąć? Impas decyzyjny

Cóż, jeśli otyły koń na chudych nóżkach konkuruje z gołą babą po trepanacji, to trudno o sensowne decyzje za co się zabrać. Może jednak damy temu koniu szansę?


Jak spora część bytów na tym globie, robię trylion rzeczy jednocześnie. Przydałby mi się naprawdę duży stół do ułożenia wszystkich karteluszek i makatek. Blat o wymiarach 1m x 6 m, z rurą boczną, żeby się można złapsać i przesunąć na krześle obrotowym do części cateringowej stołu, mającej miejsce na ostatnim, szóstym metrze długości. Albo lepiej stół w formie litery U, żeby się na krześle obrotowym obracać, robiąc ten trylion. 
Tak właśnie sobie marzę, szukając kredki która wturlała się pod całkowicie zbędny tapczan.
...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...