Mam bardzo ładny, niebieski kalendarz z dużą ilością pustych stron na notatki. Oraz a także mam notesik gdzie zapisuję nowopoznane słowa trudne i angielskie ;). Oraz piszę ordynarne choć urocze wierszyki. Niestety następnie ktoś do mnie dzwoni, rozmowa długa jest, ręcom nudzi się i już nigdy nikt się nie dowie o czym rymowałam i jakie to były słowa.
Od gadania człowiek chrypnie a język mu puchnie.


