Prywatnie, cichcem, do szuflady. Dla koneserów, na cudzą ścianę, pro publico bono. Bo ręka puszczona samopas się narowi. Bo nulla dies sine linea.

2016-02-25

Kosmata matka samotna. Rok Małpy.

W lutym zaczął się u Chińczyków Rok Małpy. A ponieważ mamy z Chin dużo rzeczy, takich jak miseczki czy stołeczki oraz całe trotyliardy innych gratów, zatem u nas też jakby zaczął się rok małpy. 

Zatem będzie okoliczna scenka z samotną matką kosmatą, w nocnym anturażu, z dzieckiem jedzącym kolację ("Nie garb się!"). Zwróćmy uwagę na praktyczny biusthalter z kokosa, tropic-pareo z liści, kostne biżu z resztek kłusownika, który zaniemógł oraz epolety z deczek (od) słoików wyrzuconych przez turystów plus trzonowce dziadka. 
Jest szyk, matka idzie na balety. To zrozumiałe, ponieważ jak donosi astroweb "naprawdę wszystko może się zdarzyć, ponieważ Małpa jest ze swej natury nieprzewidywalna".
Miłego roku małpy zatem.

14 komentarzy:

  1. biusthalter - w tym małpim roku będzie moim ulubionym słowem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moim ulubionym będą 'reformy'. Na dół, do kompletu ;)

      Usuń
  2. To, że ten rok jest nieprzewidywalny, odczuwam już na własnej skórze. Dlatego mam nadzieję, że będzie dobrze :) Czego i Wam życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na skórze mniej kosmatej odczuwa się więcej, to naturalne ;)

      Usuń
  3. Przede wszystkim życzmy w tym roku samych miłych chwil wszystkim małpom... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty kto zacz? Smok czy kuń czy kogo tam jeszcze Chińczyki dają? ;)

      Usuń
    2. Moja babcia, mama, siostra i ja - wszystkie jesteśmy/byłyśmy spod tego samego chińskiego znaku zodiaku.
      Gdy tata się o tym dowiedział, podsumował: "Wiedziałem, że w tym domu coś jest nie tak. Cztery świnie pod jednym dachem - to wiele wyjaśnia" ;-)
      A Ty?

      Usuń
    3. A to ci urodzaj wieprzowinki, o la la.

      Usuń
  4. Rok Małpy bez koloru czerwonego? Bielizna musi być czerwona. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety, pominęłam żywioł ognia i krwawą kolorystykę. Ta małpa jest oziębła ;)

      Usuń
  5. I u mnie w firmie ze dwie małpy (oziębłe) się znajdą, ale nie tak wystylizowane jak ta tutaj. Paraliżuje mnie myśl, że mogłyby takie biżu z naszych kości zrobić!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oziębłe małpy firmowe robią na razie 'biżu' z dobrych emocji i zdrowej strategii komunikacyjnej, ale jak ten wykrzaczony liberalny kapitalizm nie zwinie manatków to kto wie, może i z kości będzie można. Grrr.

      Usuń
  6. Świtny rysunek w zimnych barwach. Zimowa małpa w bikini - hardcor - haha
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, dygam. Bikini z kokosów polecam.

    OdpowiedzUsuń

Proszę sobie folgować

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...