Prywatnie, cichcem, do szuflady. Dla koneserów, na cudzą ścianę, pro publico bono. Bo ręka puszczona samopas się narowi. Bo nulla dies sine linea.

2015-05-11

Coś mnie łupie w kręgosłupie. Part 1

Kolażyk skojarzeniowy z zepsutymi i wypaczonymi kręgosłupami. Scenki pełne rozpaczy tak znajomej dla tych, których łamie. Łączymy się w bólu.


























A teraz kilka szkiców ludzi TAK połamanych, że AŻ wypiętych.
Od razu chciałam zaznaczyć, że to co wyłazi, to kręgosłup w parze z miednicą. Nie tasiemiec ani jelito ani kijaszek. Pani lecąca na pysk (w środku) inspirowana znanym dziełem znanego malarza, jest to obraz o schodzeniu ze schodów. Nawiasem mówiąc telewizornia powtarzała ostatnio film 'Tańczący z wilkami', co mi markotnie uzmysłowiło, że moje indiańskie imię mogłoby tak właśnie brzmieć: Lecąca na pysk. Hmmm.























Dedykowane temu blogu [klik]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę sobie folgować

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...