Prywatnie, cichcem, do szuflady. Dla koneserów, na cudzą ścianę, pro publico bono. Bo ręka puszczona samopas się narowi. Bo nulla dies sine linea.

2016-05-17

Ptaszek-straszek

Ptaszek składany origami, o kształtach inspirowanych budową amerykańskiego bombowca B2-Spirit. Wiecie, przekraczanie bariery dźwięku, te sprawy.

























Ptaszek natomiast ewidentnie ma osiągnięcia jedynie w temacie przekraczania bariery nienażarcia.


























Po złożeniu skrzydeł może służyć jako funkcjonalna torebka na ziarnka lub okruszki. Albo też pyzy i kotlety, co tam kto lubi.












Tak wygląda przed złożeniem lub po rozłożeniu w celu archiwizacji.

 A tak wygląda gdy się zalotnie uśmiecha.
















"Czy ten ptak ka­la gniaz­do, co je kala,
Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?"
(Cyprian Kamil Norwid / bardzo fajny wiersz kończący się pukaniem stolika, ale nie przez dzięcioła ;))



22 komentarze:

  1. Ty to masz mistrza w te klocki! I co będzie dalej z tym ptakiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak takie płaskie stworzenie wydobędzie z siebie jajo?

      Usuń
    2. Ten ptak się rozłożył do kwadratu, finito.

      Usuń
  2. Ile dni i nocy takiego ptaszka się rysuje? Proszę o szczerą odpowiedź.

    Gdyby mu dodać ogonek tasiemki starej, mógłby jeszcze grać rolę płaszczki manty.

    Ładny jest, ino trochu straszny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zainstalowanie apki do konfabulacji uniemożliwia mi szczerą odpowiedź. Aczkolwiek mogę zdradzić, że to się dzieje w trakcie oglądania filmów zazwyczaj, na których to seansach bez rękoczynów bym nie wysiedziała, gdyż trafiłby mnie szlag.

      Usuń
    2. Wierzysz w reinkarnację? W następnym wcieleniu może będziesz benedyktynem ilustrującym pergaminowe karty ksiąg. W skryptorium nie będzie filmów :)

      Usuń
    3. Nie no, benedyktynem już byłam, to już było i se ne vrati, ustalmy to raz na zawsze. Ale potrafię mieć też rozmach, np jak gram w badmintona ;)

      Usuń
  3. Ależ Twój ptaszek ma bogate życie wewnętrzne! A wiesz, mogłabyś to robić na ceramice. Kupiłabym cały serwis takich odchudzających malowideł. Och i już mam kolejny pomysł jak ulokować moje miliony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubeczki i miseczki w straszydła malowałabym, mmm :)

      Usuń
    2. Można by stworzyć zestaw 'Awantura', złożony ze strasznych utensyliów ceramicznych przeznaczonych do rzucania w małżonka ;)

      Usuń
    3. oj tak, piekne ma to wnetrze! Te zeberka, jelitka, plucka!!!
      Sie normalnie wzruszylam tymi szczególami jego zębatej anatomii!!! *-*

      Usuń
  4. o raju, ależ mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A to ci ptica...grozą powiało:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Można też wsypać popcornu i zadawać szyku w kinie na jakimś horrorze (tylko że tam jest ciemno, meh).

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny! Ale żarłoczna cholera jest. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luzik, osiem palców też mi wystarczy ;)

      Usuń
  8. Aż mnie zżera rybia szczęka z ciekawości, jaki to był film. Wykluczam takie, na które trzeba się gapić bezustannie ze względu na nagłe zmiany akcji. Czyli odpada "Bolek i Lolek" i "Pszczółka Maja". Musieli dużo gadać bez częstych zmian ujęć. Czyli jak nic: "Miś Uszatek"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem na żadne się gapić nie trzeba, bo tylko ślepia bolą, można sobie dopowiedzieć na podstawie odgłosów ('trach, trach' - nie jest dobrze; 'oh,oh' - jest nieźle, chyba, że 'oh,oh,trach' to ewentualnie mogę spojrzeć.)
      Ale ogólnie to nie fizyka kwantowa w końcu ;)

      Usuń

Proszę sobie folgować

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...