Byliście na wyborach? Poczęstowano was demokracją? Tą lazanią z kadencji? Wstrząśnięci? Wzdęci?
Dyletanci, pozoranci, manipulatorzy. W dobrej wierze Sejm się tworzy. Może kraj się nam rozmnoży? Może sięgniem znów przestworzy?
Najbardziej w wyborach podobają mi się długopisiki na sznureczkach i zielone, poliestrowe obrusiki. W jednym, osłoniętym parawanem dyskrecji stoisku dla głosujących ktoś na sznureczku przyczepił też zapalniczkę (ps. ja). W końcu rozrywka to dla pełnoletnich i pełnych poczucia humoru ;)
U nas długopisy nie były przywiązane. Być może to dlatego, że ktoś ukradł sznureczki...
OdpowiedzUsuńCzy zapalniczka może być uznana za kryptokampanię wyborczą? Bo może warto z tego powodu rozważyć podważenie wiarygodności całych wyborów? ;-)
Jakie krypto skoro wyraźnie napisałam że urno? Zapalniczka była w celu uwolnienia długopisu albo nadania książeczce wyborczej starożytnie antycznej stylizacji ;)
UsuńWstrząśnięty nie jestem, bo niespodzianki nie było, ale nieco zmieszany to tak. A zapalniczka to prowokacja. Podżeganie? Przeciw komu? My wiemy!
OdpowiedzUsuńPodobał mi się wywiad z blokersem pokazany w Internecie. Młody pobrał kartę i oddał mamie, a ona prawidłowo zagłosowała. On nie wie na kogo, ale na pewno dobrze, bo to mama. Chyba na Szymborską. Wisławę? Tak.
Kartki należy oddawać osobom, które lepiej piszą i rysują. A jak ktoś ma dobry głos to powinien śpiewać. Ale to moje zdanie.
Usuń